środa, 18 stycznia 2012

"Jums"

Twoje oczy. Wypełnione bezdenną
radością, przepełnione szczęśliwością,
kochające, lśniące blaskiem Twojej
duszy. Odzwierciedlające Ciebie.
Są, jak okno, przez które świat
widać, a w nim nas do siebie
lgnących. Twoje dłonie. Lekko delikatne,
aksamitnie czułe, gładkie i nieporanione.
Niesplamione złymi emocjami,
przepełnione powściągliwościami. Te,
które gładzą moje policzki, wycierają
łzę i trzymają mnie za ręce. Twoje
wnętrze. Twoja dusza. Niezwykle
wrażliwa, nieśmiała, piękna sama w sobie.
Charakterne wnętrze coraz to gorętsze
jest dla mnie. Wypełnia Cię czułość,
zrozumienie, serca drżenie i ukojenie,
które masz w sobie. Twoje usta. Smakują
pewnie, jak słodkie maliny, albo ciasto
czekoladowe. Spojrzenie lagunowe,
anielski dotyk, szlachetne wnętrze
i coraz większe Ciebie i mnie pragnienie.
Twoje chcenie i moje chcenie. Twoje
oczy, Twój dotyk, Twoja dusza, Twoje
usta. I moje. Ty i ja. Nas dwoje.

wtorek, 17 stycznia 2012

"Uciec"

Uciec od tych złudnych marzeń
i rzeczywistości. Od obłudnej
radości, wszystkich fałszywych
oddechów. Od szeptów za plecami
i tego, co przytłacza. Uciec od
tej złej krainy, od złych czynów,
złej miny, drwiny, kpiny i wyszydzania.
Uciec od niekochania i działania na
szkodę. Bo wymowę życia można
łatwo zweryfikować. Uciec i gdzieś
sie schować. Gdzieś daleko od
tej szarej, smutnej i przytłaczającej
okolicy. Od głupich zabaw, od nocy
przepłakanych i zapomnianych dawno
już chwil. Uciec stąd i stamtąd, i zewsząd,
i wszędzie. Tak będzie lepiej. Bezpieczniej.

piątek, 13 stycznia 2012

"Jan i Kornelia"

Tak trochę, bardzo powoli, chyba
poczekam, aż czas nam pozwoli
cieszyć się z miłości rozmaitości
gdzieś w ukryciu. W takim życiu
tylko naszym, w którym będziesz
Ty i będę ja, i nasz świat. Nasze
marzenia, nasze pragnienia, nasze
codzienne przewinienia i uśmiechy.
Nasze oddechy tuż obok siebie.
Kiedy Ciebie będzie dla mnie pod
dostatkiem. Kiedy ukradkiem będziesz
na mnie patrzył. I kiedy na małej
kartce będziesz zapisywać właśnie
moje imię. A ja Twoje. I wtedy nas
oboje będzie łączyć miłość. Ta
jedna jedyna, ta najprawdziwsza.
Tam właśnie będzie nasza przystań,
nasza radość i szczęście tak wielkie,
że nie będziemy umieli go opisać.
A wtedy powiesz mi, że to już, że
to właśnie dzisiaj. I moje serce
zabije stokroć razy szybciej, niż
zwykle. Będzie wszędzie tak zielono,
a dokoła nas pustka i głusza. Tym
poruszysz moje serce. Będę chciała
Ciebie więcej każdego dnia. A Ty
będziesz mnie kochać. A Ciebie ja.
I będzie tak, jakby świat zatrzymał się
w miejscu. Będą upadki i wzloty, głupoty
i delektowanie się naszym najpiękniejszym
na świecie uczuciem. Będzie wyczucie
chwili i magia miłości. Trochę słodkości
z elementami kwasowości i odrobiną
gorzkiej czekolady. "Kocham Cię"
powiesz mi jednego dnia. A wtedy ja...

"Szklane oczy"

Łza wyzwalająca emocje. Łgająca,
płacząca, plącząca się między dołeczkami.
Delikatnie kołysząca się na rzęsie sprawia,
że serce się trzęsie i podryguje. Milcząca.
Cóż jej będzie, gdy przebędzie drogę,
by spaść na podłogę i zostać zdeptaną?
Albo zostanie raną w samym środku
serca. Łza niewdzięczna, nieprzemyślana.
Łza lekka, niekochana, zaniedbana.
Ukochana dla mnie. Jest lekarstwem,
uleczeniem, wytchnieniem, odroczeniem
całych złości. Jest potokiem słów z miłości
z duszy płynących. Lek, ale nie leczący.

środa, 11 stycznia 2012

"Nie chcieć i nie umieć"

Nie umiem zapomnieć sytuacji
i chwil, w których byłeś tak dla
mnie, jak gdybyś był ze mną.
Jak gdybyś mnie sobą otoczył
i tak niezwykle czarująco zauroczył.
Nie umiem zapomnieć słów
sentymentalnych, nocnych zwierzeń
i uśmiechów do niedopowiedzeń.
Tego, że było tak wtedy mi bosko,
gdy troską swoją mnie otoczyłeś.
Umęczyłeś się mną i stąd też teraz
moje wielkie Tobą rozczarowanie.
Nie umiem zapomnieć, że jak nikt
umiałeś mnie zrozumieć, że przy
Tobie chciałam umieć kochać
i powiedzieć to głośno. I to z radością.
Nie umiem zapomnieć, że nie umiem
zapomnieć. Chcę już oprzytomnieć.

wtorek, 10 stycznia 2012

"Zasiane ziarno"

Najpiękniejszym słowem jesteś
ze wszystkich słów. Światem
w barwach kolorowych i zupełnie
nowym doświadczeniem. Znad
powiek Twoich uroczo przyćmionych
wznosi się oczu nieposkromionych
spojrzenie. Twoje tchnienie jedno
czyni mnie bezwiedną, a ku Tobie
rwie się moje wtedy serce. Aż chce
się więcej. Mieć Ciebie na wyciągnięcie
ręki, wszystkie udręki i męki z Tobą
znosić, razem przenosić góry, chmury
błękitne obserwować i być tylko z Tobą.
Zamknąć za sobą wszystkie nieważności.
Poddać się Twojej do mnie miłości.

niedziela, 8 stycznia 2012

"Ignorancja"

Cichutko otwierasz drzwi, żeby
mnie nie obudzić. Chcesz ostudzić
w sobie te wszystkie emocje, te
wrażenia. Chcesz ocalić je od
zapomnienia. Ale to nie jest takie
proste. Jak nóż ostre podmuchy
powietrza pachnącego rzeczywistością
sprawiają, że z przykrością na mnie
patrzysz. Że chcesz, ale nie chcesz.
Przychodzisz i odchodzisz. Różnie.
Próżnie to wygląda i interesownie.
Nikt się przecież nie dowie. To
zostanie między nami. Zasypiemy się
tymi cudownymi wspomnieniami.