piątek, 13 stycznia 2012

"Szklane oczy"

Łza wyzwalająca emocje. Łgająca,
płacząca, plącząca się między dołeczkami.
Delikatnie kołysząca się na rzęsie sprawia,
że serce się trzęsie i podryguje. Milcząca.
Cóż jej będzie, gdy przebędzie drogę,
by spaść na podłogę i zostać zdeptaną?
Albo zostanie raną w samym środku
serca. Łza niewdzięczna, nieprzemyślana.
Łza lekka, niekochana, zaniedbana.
Ukochana dla mnie. Jest lekarstwem,
uleczeniem, wytchnieniem, odroczeniem
całych złości. Jest potokiem słów z miłości
z duszy płynących. Lek, ale nie leczący.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz