Noc przykrywa ich gwiazdami.
Leżą sami, a dokoła cisza
i spokój. Nikogo wokół.
Żadnej duszy. Serce bije,
jak szalone. Rozbudzone oczy,
rozświetlone spojrzenia,
tysiące czułych słów, a nad
głowami pada deszcz. Przechodzi
ich dreszcz na myśl o tym, co
się zdarzy. I choć każde z nich
po cichu marzy o tym, boją się,
jak dzieci. Czas szalenie wolno
płynie, a muzyka gra, jak
w starym kinie. Magiczny klimat.
I stykają się ustami. Dotykają się
rękami i zasypują się niesamowitymi
słowami. Sobą są oczarowani.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz