Rozłączeni, choć każde tęskno
patrzy w swoją stronę. Choć te
same mają tkliwe spojrzenia, choć
są pod swoim wielkim urokiem.
Przepadło. Miłość ta spadła na
nich zupełnie niespodziewanie.
Rozłączeni, ale jednak ciągle
jakby razem. Tęskniąc wciąż
za sobą nie potrafią otwarcie
powiedzieć "kocham". Zakochani.
Tak się męczą, tak udają, tak
bardzo się kochają, że nic
nie umieją z tym zrobić. Bezradni.
Rozłączeni, ale można ich ze
zobą złączyć. Te dwa mknące
ku sobie serca, dwie nieśmiałości.
Ona jego, a on ją kocha. Czas
ich scali, miłość połączy i zapłoną
w nich ognie gorącego uczucia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz