Zastanawiam się, kim i czy w ogóle
jesteś. Czy to tylko podmuch chłodnego
powietrza, czy uderzenie gorąca?
Nie wiem. Jesteś, jak łąka zielona,
jak maki, rwąca rzeka, górskie szczyty,
jak łóżko w moim pokoju, jak to
wszystko, co zwyczajne, ważne,
co codzienne. Niewidoczny. Taki
delikatny, posłuszny, tylko mój.
Czasami umiem Cię rozumieć, do
Ciebie mówić, z Tobą iść, a innym
razem zupełnie nie. A Ty i tak zawsze
jesteś ze mną. Niezależnie od tego,
czy krzyczę, płaczę, się uśmiecham,
narzekam, stoję, siedzę, śpię, czy
chodzę. Zawsze. Jesteś moją wodą
na pustyni, moim płaszczem zimą,
moim parasolem, kiedy pada deszcz.
Z Tobą jest raźniej, choć nie zawsze
chcę, żebyś był. Nie wiem, czym
się zajmujesz, co robisz w wolnym
czasie, ale wiem, że mnie ratujesz.
Rankiem, wieczorem, za dnia
i w nocy, bądź Ty mi do pomocy.
chyba wiem o czym... lub kim jest ten wiersz ;) podoba mi się :D
OdpowiedzUsuń