czwartek, 29 września 2011

"Droga"

Wlepiając swój wzrok w nieskończony
błękit nieba myślę, że potrzeba takiej
drogi w życiu człowieka, na którą czeka
on całe swoje życie. O której skrycie
marzy i darzy wielką nadzieją wszystko,
co z nią związane. A droga jest tylko
jedna. Nie zawsze prosta. Czasem
kręta, mchem porośnięta, czy też
zaniedbana. Zamknięta w szczelnej
skorupie obserwuję świat z daleka.
Czekam na odpowiedni moment,
żeby się wyłonić i pokazać się światu
na tle blasku całego ziemskiego granatu.
Trzymając w ręku wielką księgę
przędę jej strony ucząc się życia.
Potrzeba chyba jakiegoś zakrycia,
schowania i przeczekania na lepszy
moment. Wśród potoku na niebie
gwiazd ukazuje się pan czas. Niecierpliwy.
Ale znośny. Nie raz smutny, raz
radosny. Ach... do wiosny jeszcze
dużo chwil. Dopiero jesień, która
niesie potargane wspomnienia.
Tysiąc chwil do zapomnienia. A droga
tylko jedna. Nie raz przebiegła
i zaskakująca. Zmierza do końca.
Końca wszystkiego. Końca, który
kończy, ale zaczyna coś nowego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz