wtorek, 11 października 2011

"Serca wiosna"

Jak pięknie, kiedy ogród majowy zimą
nawet się zieleni. Kiedy drzewa liście mają
i ozdabiają korony. Kiedy kwiaty nowe
rosną porą roku, która wiosną nie jest.
Tli się ogień w sercu i duszy, ale nic go
nie ruszy. Ale też nic nie zagłuszy tego, co
ze środka się odzywa. Cos szeleści
i zaprasza do depresyjnego tańca z deszczem,
chmurami i najstrojami podłymi. A lepiej
przecież z majowymi zatańczyć braćmi.
Z dźwiękiem w sercu, z tą radością, z pasją,
miłością i przekonaniem. Urzekająca jest
ta jesienna nieśmiałość, ta małość, a zarazem
wielkość. Ta obcość i bliskość. To wszystko,
co związane z przejściem do nowej pory
roku. Przeskoku nie dokona się wielkiego.
Brak odważnego kroku. I jesienna skrytość,
która w nicość zamienia zmartwienia,
która powoduje, że marzenia stają się bardziej
realne. Nie do wiary, jak bliska jest ta
jesień. Kocham ją. Ciekawe, co mi przyniesie.

1 komentarz:

  1. Świetnie oddane skomplikowane piękno ludzkiej - a właściwie - kobiecej duszy...

    OdpowiedzUsuń