Chcę Ci powiedzieć kochanie, że
czekanie to potwornie mnie męczy.
Świat mój w kolorach tęczy Ty
burzysz, gdy zachmurzysz tylko swoje
delikatne powieki. Jesteś mi każdego
dnia słońcem, które gorące i rozpala
serce bardziej, niż Ci się wydaje.
Takim moim rajem. Miejscem na ziemi,
gdzie chcę chodzić każdego dnia. Ja.
Tam, gdzie najpiękniejsze drzewa, gdzie
do nieba dwa kroki, gdzie obłoki zamiast
traw, gdzie piękniejszy jest świat. Tyś
moim oczekiwaniem, moim czekaniem,
marzeniem, wytchnieniem i rozdwojeniem.
Urokliwe jest to czekanie, ale już
nie mam ochoty. Codzienne psoty
i figle, i to, że kocham się droczyć z Tobą,
i śmiać się, i patrzeć, i dotykać. Ale to
już za długo. Powiedz mi coś. Zabierz
w swój magiczny świat. Daj się porwać
uczuciom. Dręczy mnie to czekanie.
Nuży mnie i pozostawia w niepewności.
Ja, pragnąc Twej miłości, z zazdrości
szaleje, a serce moje truchleje, gdy nie ma
Ciebie obok mnie. Tak bardzo Ciebie
chcę. Chcę z Tobą być, śnić o Tobie,
kochać Cię, żyć i dzielić się miłością.
Być Twoją ufnością, czułością, bliskością.
Ty i ja. Razem będziemy całością.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz