niedziela, 23 października 2011

"Płakanie"

Za rzęsami szarość uwięziona w oczach.
A na obłokach świat zamknięty we
fioletowych przezroczach. Tam, gdzie
winy wszystkie i krzywdy pozamykane
na klucz, gdzie uczuć gwar mknie przez
ulice, gdzie wszystko to, co się liczyć
powinno. Ulotny marzeń świat. Z ich
wad świadomością i ufnością, że coś
jednak się zmieni. Brak nadziei. Raz
podniesiona i niesiona ku górze, innym
razem ku martwej naturze upadam.
Ze szczęścia się nie posiadam, a już
za chwile dzielą nas mile i przepaście
i tak właśnie, i tak zawsze, i nieustannie,
nagannie, i nie umiesz nade mną
zapanować. Sprowadź mnie z tych
chmur przeczystych, na ziemię. Postaw
obok Ciebie, zmierz miarą swoich
możliwości, granic i uczuć. Daj mi się
wczuć w Twoją życiową rolę. A ja
wtedy pozwolę Ci być moim aniołem.
Będę wszystkim mówić z podniesionym
czołem o Twojej wyjątkowości. Zrób
to dla mnie. A ja Tobą się nakarmię.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz