Wymyśliłam Cię. Bujając w obłokach
i skacząc po stokach marzeń, widziałam
Cię w wyobrażeń świecie. Jak na kwiecie
różanym marząc siedziałeś i nie zauważałeś
mnie w pozorach codzienności. Wymyśliłam
obraz Twój idealny. Uwiodłam Cię myślami
i pragnieniami. Idealny. Taki tylko dla mnie
jesteś. I tak, jak Cię wymyśliłam, tak Cię
widzę. Jak idziesz z uśmiechem na twarzy,
jak w myślach o mnie marzysz, jak chcesz
kochać mnie, jak płakać ze mną i czarować
mnie w każdej życia sekundzie. Wymyśliłam
Cię zupełnie realnie. I nagle jesteś. Już nie tylko
we śnie, w pragnieniach, marzeniach. Jesteś
rzeczywiście. Jak liście na drzewie, jak na
niebie gwiazdy, jak dzień każdy. Wymyśliłam
Cię. Zupełnie przypadkiem. A teraz ukradkiem
na Ciebie zerkam. Jesteś - życie moje i udręka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz