Uskrzydla i niesie za sobą niezmierzone
pokłady spokoju i energii zarazem. W sam
raz cicha i głośna, mroczna i jasna, widoczna
i chowająca się po kątach. Widać, jak
krząta się gdzieś, między książkami, a słowami
nie da się jej opisać. Nie zgrzyta i wyrównuje
nierówności. W powietrznej przestrzeni
mieni się dla niej całe rozgwieżdżone niebo.
A o brzeg rozbijają się tysiące fal. Chwal
moja duszo to, o co się pokuszę. Chwal
te noce i dni, kiedy Ci ulży cała żałość,
a życie niczym małość stanie się i zacznie
kochać, po prostu, siebie takim, jakie jest.
Wystarczy chcieć, a mieć. Niemożliwe nie jest
nic, a gdy pięknie żyć się chce, to zdarzyć się
może wszystko. Jest już bardzo, bardzo blisko...
<33
OdpowiedzUsuń