czwartek, 28 lipca 2011

"Antarktyda"

Słodka, jak drożdżowe ciasto z lukrem.
Jak herbata z cukrem, albo pączek
z marmoladą. Jak rogalik z czekoladą.
Wartościowa, dynamiczna. I cyniczna.
Spontaniczna. Zaskakująca, jak śnieg
majowy. Nigdy nie traci głowy. Zazdrosna,
leniwa, strachliwa. Bojaźliwa. Wyobraźnia
dosyć bujna. Czujna. Nieprzewidywalna
i nienachalna. Czekasz na nią, jak na
maliny w czasie zimy. Jak na wiosenny
bez i morze łez wylanych za sprawą
szczęścia. Jest jedynym tulipanem
na łące pełnej maków. Normalnością
pośród wszystkich dziwaków i jednym
z najpiękniejszych gatunków ptaków.
Przyciąga naturalnością i niezwykle
ciekawą osobowością. Ambitna
i dokładna. Nawet ładna. Niedostępna
marzycielka. Duchem wielka. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz