Ulotność chwil i doznań, Ulotność sentymentów.
Wszystkiego po trochu. Skrętów i zamętów,
niewyjaśnionych okoliczności, nieproszonych
gości i całej reszty dziwnych zdarzeń.
Marzeń i wydarzeń, wywodzących się
nie wiadomo z czego. Z tego i owego.
Prowadzi do niezrozumiałych sytuacji,
insynuacji i dążeń do niczego. Od
jednego do drugiego, końca i początku,
rozpoczynania nowego wątku. Dozwolone
wszystkie bronie, chwyty także, bo jakże
inaczej? Wszystko stracić można. W ulotności
każdy żyje. Bez wyjątku i majątku, albo
z nim. Do niczego sentymenty, same wstręty.
W ulotności żaden z gości nie zostanie
sam. Jest wielu ludzi tam, daleko, gdzie
wzrok nie sięga. To potęga?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz