Tysiącem barw mieni się
życie gdy potargane uczucia
zaczynają się układać
w staranny delikatny
długi warkocz rodzących się
wspomnień
nieposkromione spojrzenia
uderzenia serca w rytmie
latynoskich tańców
i nieustanna wiara w to
że każda burza kiedyś
się kończy
że nawet największy deszcz
przestanie padać
a to co ma być wydarzy się
bez względu na wszystko
nieokiełznany anioł milczenia
w ciszy czeka aż tęskność
w inne ubierze się imię
i przyjmie odetchnienie
od samotnych godzin
a przyszłość jaśniejsza
będzie niż słońce
wybudować nowe fundamenty
i zamknięty mały świat
znowu otworzyć
iść w błękitną ciszę
trzepoczącą skrzydłami
i marzeniami się upajać
na ścieżce widzieć dwa cienie
jeden drugiego ramieniem
osłaniający a w tle
konwaliowy uśmiech
który po srebrnych łez
rosie się wznosi ku sercu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz