czwartek, 28 lipca 2011

"Sprawy sercowe"

Spływa po policzku łza widząc Ciebie,
Jak odchodzisz. Twój najszczerszy na
Świecie uśmiech i przepełnione żarem
Radości ciemne oczy znikają w dali.
Gładzisz swoją delikatną dłonią mój
Policzek mówiąc, żebym już więcej
Nie wylewała łez. Nie umiem. Chcę,
Ale nie potrafię. A może nie chcę?
Ciężko się przyznać, że jesteś jak
Powietrze. Uzależniasz. Kiedy Cię
Nie ma w pobliżu duszę się. Tlenu! –
Krzyczy jakiś głos wewnątrz mnie.
Jak go powstrzymać? Nie chcesz mi
Pomóc. Twoje nieziemskie spojrzenie
Przeszywa mnie za każdym razem od
Stóp do głów. Nic nie jest proste. Ani
Prostsze od trudnego. Każdego dnia
Zatapiam się na statku, który jest Tobą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz