A jak patrzy na nią to tak
jak nigdy nikt inny nie patrzył
A ona cicha
Kiedy dotyka jej policzków
i usta pieści pocałunkami
ona myśli o nim nocami i dniami
Sami
Zakochani
Żądze i pragnienia
Onieśmielenia po wspólnie
oglądanych słońca zachodach
i wschodach zarazem
A jak mówi do niej to tak
jak nikt przedtem nigdy nie mówił
A ona rozmarzona
Wtula się w jego ramiona
zapominając o wszystkim
Dalekim i bliskim
Nic nie istnieje
Miłość daje im nadzieję na szczęście
Nic więcej
Dotykając jej rąk i skroni sprawia
że niezwykle powoli czas mija
Wieczna i piękna jest każda chwila
Tli się coś niesamowitego
Odległego od ludzi zabiegania
i czasu
A jak ją dotyka to
najbardziej czule
Zmienia jej świat z rzeczywistości
ponurej na tęczową krainę
Minutę w godzinę
Znaczenie swe
zatraca czasoprzestrzeń
Raz jeszcze
I jeszcze jeden
I Znowu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz