Roznoszą się nad moją głową ciemne
chmury. Niedokładności, cały świat
ponury, mieszczą się w małej dłoni.
Szelest liści pięknie rozswobodzonych
na gałęziach potężnych, starych drzew
kumuluje i potęguje napięcie. Jedno
objęcie, uścisk i grzmoty na niebie.
Ciebie chcę. Ciebie i tylko Ciebie.
Rozbłysnął błękit, ziemia się zatrzęsła,
ciepło, duszno i właśnie tam są nasze
dwa serca. Kołyszące się w rytmie
silnego porywu wiatru. Oznajmują
światu, że właśnie się wybrały. Pokochały
od drugiego, czy ósmego uścisku dłoni.
Zaczekaj. Nikt przecież nas nie goni.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz