czwartek, 28 lipca 2011

"Nic nie będzie"

Nic już nie będzie!
Rozmów, przytulań, buziaków - nic!
Przeminęło, przepadło, odeszło.
Jedna łezka, która może
po tym wszystkim z oczka uleciała.
Nic już nie będzie!
Zapachu Twojego, uśmiechu - nic!
Nawet głupich żartów, z których
śmialiśmy się, dlatego że głupie.
Koniec czułości, zażyłości. Koniec miłości!
Nic już nie będzie!
Ukradkowych spojrzeń i westchnień,
gdzieś tam, po kryjomu, gdy nikt
nie widział, nie patrzył.
W jednym momencie człowiek może
aż tak dużo, tak wiele stracić.
Nic nie będzie!
Już nigdy. Nawet wtedy, kiedy
będzie mogło być.
To wszystko nic.
Przepaść, pustka, wielka dziura,
która nigdy, naprawdę nigdy
nie zostanie załatana.
Człowiek próbuje, stara się, naprawia -
wszystko na nic!
Zbyt boli. Może powoli, kiedyś,
coś, z kimś, gdzieś. Ale kiedyś.
W końcu czas leczy rany. Szkoda...
szkoda, że tylko rany, a nie ten
gigantyczny, wielki ból, który
przypomina, że był człowiek, dzięki
któremu szczęście miało miodowy
smak. To było głębokie, prawdziwe.
Prawdziwy miód.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz