Pewny grunt to podstawa. Chociaż istnieje czasem obawa,
że zachwiać się może. O mój Boże! Krzyk, rozpacz, ból,
cierpienie! Pytanie o zawinienie, o przyczyny, skutki.
Lecz nie zawsze się chwieje. Trzeba mieć nadzieję, nie
żałować, nie panikować, pocałować, przytulić, czy
wygładzić policzek najpiękniejszą na świecie dłonią.
Uczucie miłości jest bronią, nie zabawą - czarną kawą,
którą zalewa się, gdy chce się pić. Żyć dla pewnego
gruntu, bez buntu. Żyć. Zwykle się udaje, lecz nie zawsze.
Trzeba patrzeć, obserwować. Miejsce miłości przygotować,
by czekać nie musiała, zawsze miała to, co chciała, nie płakała,
i się rozwijała. Trzeba być pewnym, wrażliwym, uczciwym
i wiedzieć, czego się chce. Czy tak, czy nie. Albo w lewo,
albo w prawo. Brawo! Brawo! Życie bez miłości, życie
w niepewności to życie bez wartości. Pewnym uczuć trzeba
być, by się móc zmierzyć z zawiłością serca, która podpowiada,
co wypada, a co nie. Czego chcesz? Wiesz...? Bo ja wiem.
Tylko nie mogę powiedzieć. Czasem z przyczyn
niezależnych od Ciebie, lepiej cicho siedzieć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz